21.05.2015r.
Czwartek
55.5 kg.
Dzisiejszy dzień przyniósł dużo stresu i jeszcze więcej radości.
Pierwsza lekcja, czyli niemiecki zleciał super, graliśmy w niemieckie karty, a do tego z opisu obrazka dostałam aż trzy plusy.
Na fizyce bawiłam się zestawem do elektryki próbując złożyć radio, no ale cóż, trochę mi nie wyszło, więc postanowiłam zwolnić się u pana z w-f'u i poprosić Hiro, żeby zwolnił się z muzyki, by nauczył mnie jak bawić się tymi urządzeniami.
Okazało się, że wszystko zrobiłam dobrze, ale nie zrobiłam radia, tylko jakiś inny odbiornik.
Potem zabawa była genialna, razem z Hiro przedstawialiśmy pierwszym klasom wspaniałe konstrukcje.
Potem wróciłam na muzykę, która praktycznie była wolną lekcją.
Po muzyce nasza grupa koła teatralnego, wyszła do domu kultury na przedstawienie wyników.
Zanim dowiedzieliśmy się kto wygrał, musieliśmy obejrzeć jeszcze występ jednej podstawówki, odgrywali Kopciuszka.
To było wspaniałe, bardzo podobał mi się ich występ, zajęli pierwsze miejsce w kategorii podstawówek.
Potem przyszła kolej na gimnazja.
5 gimnazjów brało udział w konkursie.
Wszyscy byliśmy przekonani, że nic nie wygramy, ale jakiś cud sprawił, że zajęliśmy pierwsze miejsce.
Byliśmy w szoku, cały mój smutek i łzy w oczach, których nikt nie mógł powstrzymać, ani nauczycielka, ani Hiro, nagle zniknęły.
To wspaniałe uczucie.
Pierwszy raz wyjść na scenę i od razu dostać nagrodę w postaci pierwszego miejsca.
Byłam taka szczęśliwa.
Po powrocie do szkoły, moja klasa oglądała Władcę Pierścieni, z wielką chęcią się do nich dołączyłam.
Za zajęcie pierwszego miejsca w konkursie dostałam +40 punktów z zachowania oraz 5 i 6 z j.polskiego.
Gdy nadszedł koniec lekcji, była jeszcze jedna sprawa.
Hiro musiał przedstawić dwa wiersze pani z religii, ponieważ jutro idzie na konkurs recytatorski.
Nie będzie go cały dzień w szkole.
Też bardzo chciałabym pójść.
Dzięki tej wygranej, trochę bardziej otwarłam się na świat.
Spodobało mi się występowanie na scenie.
Pani powiedziała, że jak będę chciała to weźmie mnie na kolejny konkurs w czerwcu.
Uradowała mnie ta wiadomość.
Po wszystkim poszliśmy z Hiro do mojego domu.
Postanowiliśmy spędzić więcej czasu pogłębiając nasze więzi.
Zawsze kończy się to tak, że siadamy przed laptopem i oglądamy filmiki z różnych gier.
Tak dawno nie czułam się przy nim tak dobrze.
Pierwszy raz poczułam miłość będąc w jego ramionach.
O 18 poszłam odprowadzić go na przystanek.
A potem od razu dołączyłam do zakupów na których była mama.
Kupiłam sobie dwie książki.
"Małego księcia" i "Juliet, naga"
Szczególnie bardzo cieszę się z małego księcia.
Po powrocie pooglądałam kilka filmików i posłuchałam muzyki.
Muszę się jeszcze pouczyć.
Bilans:
2x tortilla - 396 kcal
mała bułka - 100 kcal
Skinny Girl Diet day 4 : 496/500 kcal
Nawodnienie:
+2l
Ćwiczenia:
brak
Przekąski, których nie wliczam w bilans:
lody kaktus

Bilans idealny. Może następnym razem coś poćwiczysz? Zwłaszcza gdy czegoś nie wliczałaś w bilans? Aby spalić troszkę. Tak to fajnie. Powodzenia
OdpowiedzUsuńHej, zapraszam na mój blog. :)
OdpowiedzUsuńhttp://nienawidzekilogramow.blogspot.com/?m=1
Te kaktusy, no kto ich nie kocha? <3
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie, blog jest aktywny :) https://absolutelyimperfectb.blogspot.com/