03/05/2015
Niedziela
Dzisiaj na wadze pokazało się 54.2 kg.
No cóż, dzisiejszy dzień, mimo, że to dopiero drugi był cheat day'em.
Wstałam o godzinie 9:30 i zaczęłam się szykować do bierzmowania.
Mycie, ubieranie, robienie fryzury.
Wszystko było takie wspaniałe.
Msza zaczęła się o 12:30.
Dostaliśmy piękne krzyżyki i ewangeliarze.
W końcu otrzymałam swoje wymarzone trzecie imię.
Zostałam Nadzieją.
Po bierzmowaniu razem z moim bratem, jego dziewczyną, jej rodzicami, z Hiro i moimi rodzicami poszliśmy na szkołę pograć w ping-ponga.
Cóż, zostałam ograna przez dziewczynę mojego brata, ale za to z Hiro wygrałam.
Po meczu, postanowiliśmy pojechać na Pogorię zrobić sobie grilla.
I tutaj zaczął się mój cheat.
Zjadłam kiełbaskę, zapiekankę i rurkę z kremem.
Ale dużo się nabiegałam za piłką do tenisa i ścigałam się z bratem kto szybciej dobiegnie do furtki.
Po powrocie postanowiłam pójść jeszcze na rolki.
Dzisiaj nie dodam podsumowania ze względu na cheat, no i dlatego, że muszę już iść spać.
Do jutra :*
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz